Pasqua 2015

27.03.2015
Obraz Zmartwychwstanie Jezusa

„Pospiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i pobiegły oznajmić to Jego uczniom.” (Mt 28,8)

Kochane Siostry, Drodzy Członkowie i Członkinie Wspólnoty Apostolskiej św. Elżbiety, Po 40 dniowym czasie pokuty i duchowej odnowy, przeżywamy uroczystość paschalną. Z naszych serc wyrywa się radosne „Alleluja! Chrystus zmartwychwstał!” Nie jest to tylko zewnętrzne wołanie, ono ma także głębokie znaczenie w naszym życiu duchowym. Chrystus żyje! On pragnie naszego szczęścia, dlatego przezwyciężył śmierć, a nasze życie i naszą śmierć, uczynił paschą – przejściem z życia ziemskiego, pełnego trudów, zmagań wyrzeczeń, do życia w wiecznej radości. Z tej chrześcijańskiej prawdy rodzi się pełnia naszej wiary i radości oraz motyw świętowania.

Jezus ukazał się jako żyjący, zmartwychwstały, triumfujący Pan. Wszyscy czterej Ewangeliści opisują wielkanocny poranek i pusty grób, a w przekazie św. Mateusza podkreślony jest „pośpiech”, poprzez który Ewangelista wyraża ważność wydarzenia. Przy grobie znajdujemy Marię Magdalenę i drugą Marię, które wczesnym rankiem przyszły nawiedzić miejsce, gdzie pochowano ich Pana. Kobiety nie mogły pogodzić się z tym, co stało się z Jezusem. Dotknięte wydarzeniami związanymi z Jego męką i śmiercią, zapomniały o zapowiedzi zmartwychwstania. Jezus był dla nich Kimś wyjątkowym, bliskim, za kim podążały, kogo kochały i dlatego skoro świt, z tęsknotą i z bólem wróciły do grobu, aby zabezpieczyć Jego ciało. Po przybyciu na miejsce, niewiasty zobaczyły pusty grób i Anioła siedzącego na kamieniu, który przemówił do nich: „nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: Powstał z martwych” (Mt 28,6-7).

Kobiety poruszone słowami Anioła – jak opisuje to św. Mateusz – „pospiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i pobiegły oznajmić to Jego uczniom” (Mt 28,8). To one jako pierwsze doświadczyły prawdy zmartwychwstania swojego Mistrza. Ten fakt napełnił ich serce ogromną radością i nadzieją, dlatego szybko pobiegły do uczniów, aby opowiedzieć im o tym co zobaczyły, a przede wszystkim przekazać prawdę, że grób rzeczywiście został pusty. Kobiety nie widziały momentu zmartwychwstania, tylko pusty grób, a słowa Anioła „idźcie i powiedzcie” były dla nich wyraźnym posłaniem, ich życiową misją. One po prostu uwierzyły i oddaliły się od tego miejsca, aby oznajmić Apostołom, że Ten, który tak wiele wycierpiał – zmartwychwstał i żyje. Niewiasty stały się pierwszymi głosicielami Dobrej Nowiny – świadkami Zmartwychwstałego. Po spełnieniu tej misji, ich oczom ukazał się Chrystus „stanął przed nimi i rzekł <<Witajcie!>>” (Mt 28,9). Ich wiara została wynagrodzona, a osobiste spotkanie ze Zmartwychwstałym było dla nich pełnią szczęścia.

Jako uczniowie Jezusa, odnowieni w wodzie chrztu św. i włączeni do Jego Kościoła, także my jesteśmy zaproszeni, aby nieść światu Ewangelię i w każdej sytuacji być prawdziwymi świadkami Chrystusowego słowa. Przypominał nam o tym św. Jan Paweł II: „Kościół nie może zaprzestać głosić, że Jezus przyszedł, by objawić oblicze Boga i wysłużyć, przez krzyż i zmartwychwstanie, zbawienie dla wszystkich ludzi… Otwarcie się na miłość Chrystusa jest prawdziwym wyzwoleniem w Nim i tylko w Nim zostajemy wyzwoleni od wszelkiej alienacji i zagubienia, od zniewolenia przez moce grzechu i śmierci. Chrystus jest naprawdę <> (Ef 2, 14) i <<miłość Chrystusa przynagla nas>> (2 Kor 5, 14), nadając sens i radość naszemu życiu”. (RM 11). Doświadczając mocy Jego obecności, miłości i troski, jesteśmy zobowiązani do świadczenia o Jezusie wobec naszych bliźnich. Nie możemy czekać na spotkanie z Nim twarzą w twarz i na dotknięcie Jego ran. Nam musi wystarczyć ewangeliczny opis „pustego grobu” i słowa Anioła „idźcie”, aby z wiarą wyjść i głosić prawdę o Jego zmartwychwstaniu. To jest nasze zobowiązanie jako uczniów Jezusa, bez względu na to kim jesteśmy, jakie zajmujemy stanowisko i co w życiu robimy. Musimy jak kobiety z Ewangelii z entuzjazmem głosić, że Jezus żyje i że jest obecny w naszym życiu.

Przebywamy w różnych środowiskach, miejscach posługi, pracy, spotykamy wielu ludzi i niejednokrotnie słyszymy, z jak wielkim zaangażowaniem, radością, emocjami dzielą się przeżyciami oraz wydarzeniami ze swojego życia, jako czymś najważniejszym, najcenniejszym dla nich. Na kanwie takich spotkań może budzić się w nas refleksja: Czy ja potrafię tak żywo, przekonywująco, z entuzjazmem mówić o swojej wierze, o Chrystusie, o tym że On zmartwychwstał, że żyje? Czy nie ociągam się z głoszeniem prawdy Ewangelii? Czy nie zatrzymuję w sobie prawdy o zmartwychwstania?

Dawanie świadectwa musi dokonywać się w każdym czasie i w każdym miejscu. To nie jest zadanie dla wybranych – dla kapłanów, katechetów, prelegentów i wykładowców. Także do każdego z nas są skierowane słowa z Ewangelii św. Mateusza idźcie szybko i mówcie, że Chrystus zmartwychwstał. (por. Mt 28, 7). Oznacza to, że jesteśmy powołani, aby głosić prawdę o Jezusie nie tylko słowem, ale przede wszystkim świadczyć życiem, że Jezus zmartwychwstał. Papież Franciszek w Rio de Janeiro powiedział: „chcę, abyśmy wyszli na zewnątrz, żeby Kościół wyszedł na ulice, chcę abyśmy się bronili przed tym wszystkim, co jest światowością, bezruchem, od tego, co jest wygodą, klerykalizmem, od tego wszystkiego, co jest zamknięciem się w sobie” (25.07.2014). To zobowiązuje do nieustannej pracy nad sobą, do troski o świeżość ducha, do gotowości podejmowania nowych wyzwań, do umiejętności rezygnowania z tego do czego się przyzwyczailiśmy, do zostawiania naszych ludzkich zwykłych zabezpieczeń. Najbardziej autentyczni jesteśmy wówczas, gdy za naszymi słowami stoją uczynki. Papież Franciszek mobilizuje nas, abyśmy nie lękali się iść i nieść Chrystusa w każde środowisko, aż na peryferie ludzkiej egzystencji, nawet do tych, którzy wydają się najbardziej oddaleni i obojętni. Pan poszukuje wszystkich, pragnie, aby wszyscy odczuli ciepło Jego miłosierdzia i Jego miłość (por. 28.07.2013). Spieszmy z Chrystusową miłością do ludzi zagubionych w grzechach, do smutnych z powodu osamotnienia, do cierpiących z powodu nieuleczalnej choroby, zatroskanych z powodu braku pracy i środków do życia. Tak wielu ludzi oczekuje słów otuchy, nadziei, dobra, umocnienia. Właśnie poprzez nasze poświęcenie i zaangażowanie w sprawy Boże stajemy się świadkami zmartwychwstałego Pana, którego spotkaliśmy jak ewangeliczne niewiasty i który przemienił nasze życie. Gotowość do podejmowania codziennych obowiązków może wlać nadzieję w życie innych oraz umocnić ich wiarę, że Chrystus także dla nich zmartwychwstał.

Kochane Siostry, Drodzy Członkowie i Członkinie wspólnoty Apostolskiej św. Elżbiety życzmy sobie nawzajem, aby święta Wielkanocne stały się dla nas czasem głębokiego przeżywania największej Tajemnicy naszej wiary. Stając przed pustym grobem chciejmy z wiarą i nadzieją popatrzeć na nasze życie, które w Zmartwychwstałym Panu nigdy się nie kończy, ale trwa wiecznie. On jest naszym pokojem i radością. Niech łaska tych świętych dni przemieni nasze życie i umocni nas duchowo. Niech Chrystus udziela nam swoich łask, abyśmy umieli Go rozpoznawać i o Nim świadczyć.

Złączona duchowo w przeżywaniu Tajemnicy paschalnej przesyłam serdeczne pozdrowienia i świąteczne życzenia także od Sióstr Radnych i wszystkich Mieszkanek domu generalnego,

oddana w Chrystusie
S.M. Samuela Werbińska
przełożona generalna

Rzym, Wielkanoc 2015 r.

Udostępnij:
Idź do góry
Translate »