Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie…

04.09.2026

Wakacje. Dla jednych czas odpoczynku, plaży, spotkań ze znajomymi i długich godzin spędzonych z telefonem. Dla innych czas, który można podarować drugiemu człowiekowi. Właśnie takich młodych ludzi spotkaliśmy tego lata w Elżbietańskim Centrum Pomocy Ubogim w Poznaniu. W ramach Wakacyjnego Wolontariatu młodzież postanowiła zrobić coś więcej niż tylko dobrze spędzić wakacje. Postanowiła podarować komuś swój czas, siły, obecność i serce. To młodzież, która zamiast wylegiwać się z telefonem na kanapie, przychodziła do naszej Jadłodajni, by nalewać zupę osobom bezdomnym i ubogim. Podawała posiłki, pomagała w codziennych pracach, a przede wszystkim spotykała człowieka, którego tak łatwo minąć obojętnie. Czasem wystarczył uśmiech, dobre słowo, chwila rozmowy i zwyczajne zainteresowanie drugim człowiekiem. Bo pomoc nie zawsze wymaga wielkich rzeczy. Czasem najbardziej potrzebny jest po prostu ktoś, kto zauważy. To także młodzież, która zamiast jechać na plażę, pojechała do Domu Pomocy Społecznej, by ofiarować swój czas i obecność dzieciom z niepełnosprawnościami. Przyjechała po to, by być razem – pobawić się, porozmawiać, pośmiać, pomóc. Nie potrzeba było wielkich słów ani wyjątkowych gestów. Najcenniejsza okazała się zwyczajna obecność. Czas podarowany drugiemu człowiekowi. To również młodzi, którzy zamiast spędzać letnie wieczory na imprezach, potrafili usiąść w zakonnej kaplicy. W ciszy i skupieniu modlili się za swoich bliskich, za osoby potrzebujące, za tych, których życie jest trudne. Zatrzymywali się na chwilę, by pobyć z Bogiem. Bo wolontariat w naszym Centrum to nie tylko praca rąk. To także kształtowanie serca. Taka jest młodzież, która tego lata uczestniczyła w Wakacyjnym Wolontariacie. Wspaniali młodzi ludzie o wielkich sercach i rękach gotowych do pomocy potrzebującemu człowiekowi. Młodzi, którzy pokazali, że wakacje można przeżyć nie tylko przyjemnie, ale również pięknie i z sensem. Ktoś może powiedzieć: „To wyjątki. Większość młodych taka nie jest”. A jednak my wierzymy, że takich młodych jest znacznie więcej, tylko zbyt rzadko daje im się przestrzeń, by pokazali, ile dobra mają w sobie. Bóg w każdej ludzkiej duszy pozostawił swoje odbicie. Także w duszy młodego człowieka. Młodzi mają w sobie ogromne pragnienie dobra, prawdy i bezinteresownej miłości. Potrzebują tylko ludzi, którzy pomogą im to pragnienie odkryć i rozwinąć. Może problem nie leży więc w młodych. Może zbyt często są otoczeni dorosłymi, którzy przekonują ich, że wiara w Boga to „ciemnogród”, że w życiu liczą się przede wszystkim pieniądze, sukces i władza, a celem istnienia jest szukanie wygody i przyjemności. Tymczasem człowiek może żyć inaczej. Może odkryć, że największą wartością nie jest to, ile posiada, ale ile dobra potrafi dać drugiemu. Może przekonać się, że czas podarowany potrzebującemu nie jest czasem straconym. Że spotkanie z człowiekiem ubogim, samotnym czy chorym może stać się spotkaniem, które zmienia również jego samego. Bo pomoc ubogaca obie strony. Ten, komu podajemy miskę zupy, otrzymuje posiłek. Ale wolontariusz otrzymuje coś równie ważnego – doświadczenie spotkania z drugim człowiekiem, wdzięczność, radość i poczucie, że jego życie może być dla kogoś dobrem. Dziecko otrzymuje czyjąś obecność, uwagę i czas. A młody człowiek odkrywa, jak wiele może znaczyć jego obecność. Człowiek potrzebujący modlitwy zostaje otoczony pamięcią, a ten, kto się modli, odkrywa, że nie jest bezsilny wobec cierpienia świata. Nasz świat zbyt często o tym zapomina. Uczy nas, jak brać, zdobywać i korzystać. Tymczasem prawdziwa radość często zaczyna się wtedy, gdy człowiek potrafi coś z siebie dać.

Dlatego z całego serca dziękujemy wszystkim młodym, którzy tego lata byli z nami. Za każdą nalewaną porcję zupy. Za każdą rozmowę. Za każdą godzinę spędzoną z osobą potrzebującą. Za każdy uśmiech i każdą chwilę obecności. Za każdą modlitwę. Za to, że pokazaliście nam, iż młodość może być piękna nie tylko wtedy, gdy dobrze się bawi, ale także wtedy, gdy potrafi pochylić się nad drugim człowiekiem. Dziękujemy, że przypomnieliście nam wszystkim coś, o czym nasz świat zbyt często zapomina: dobro ma sens. Miłość ma sens. Pomoc ma sens.

Udostępnij:
Idź do góry
Translate »