Śladami wiary i Bożej Opatrzności
Czas wakacji, to dla wielu ludzi dalekie podróże w ciekawe miejsca. Mimo, że zagraniczne podróże kuszą propozycjami, to na pielgrzymkę dla naszej katowickiej prowincji zostały wybrane miejsca znajdujące się w Ojczyźnie. W dniach 24-27 sierpnia br. pielgrzymowałyśmy po wschodnich Sanktuariach Polski.
Pierwszym celem była Świątynia Opatrzności Bożej w Warszawie. Nawiedziłyśmy kościół oraz Panteon Wielkich Polaków. Następnie udałyśmy się do polskiego Loretto, gdzie uczestniczyłyśmy we Mszy św. Miałyśmy czas by pochodzić po pięknym loretańskim ogrodzie. W drugim dniu nawiedziłyśmy Siedlecką Katedrę Niepokalanego Poczęcia NMP, a następnie pojechałyśmy do Kodnia, do Królowej Podlasia, która 'ukradziona’ papieżowi od prawie 400 lat jednoczy ludzi. W Bazylice Mniejszej uczestniczyłyśmy w Eucharystii. Spacerowałyśmy po pięknej Kalwarii Kodeńskiej. Następnie pojechałyśmy na Górę Grabarkę- sławną prawosławną Górę Krzyży. Nawiedziłyśmy cerkiew, podziwiając piękne ikony.
Nawiedziłyśmy też Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa w Milejczycach. Trzeciego dnia pojechałyśmy do Świętej Wody-miejsca, gdzie 30 lat temu stała tylko mała kapliczka, a dziś rozpościera się ogromny teren uświęcany wciąż przez modlitwę tysięcy ludzi, którzy przynoszą na wzniesienie krzyże i modlą się w Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. Z zainteresowaniem wsłuchiwaliśmy się w opowieści kustosza tego miejsca, Księdza Alfreda Butwiłowskiego, który wciąż troszczy się o rozwój miejsca oraz niesamowicie ufa Bożej Opatrzności i Matce Bożej, która jak mówi 'sama troszczy się o to miejsce’. Na Górze Krzyży zostawiłyśmy również nasz krzyż. Z modlitwą o nowe powołania do naszej prowincji wbiliśmy go w okolicy Jubileuszowego Krzyża Pielgrzymów. Kolejnym celem był Supraśl. Nawiedziłyśmy tam przepiękny odbudowany po wysadzeniu w 1944 r., Monastyr Zwiastowania Przenajświętszej Bogurodzicy. Świątynię odbudowywano 40 lat, przywracając jej XVI-wieczne malowidła na ścianach. Cerkwie (druga to Cerkiew św. Jana Teologa) zachwyciły nas swoim pięknem. Dodatkowo opowieści o historii miejsca i tym co łączy wiarę prawosławnych i katolików, sprawiły, że modlitwa o jedność rozpoczęta tego dnia w Kodniu była wciąż kontynuowana. Pojechałyśmy do Sokółki, miejsca Cudu Eucharystycznego z 2008r. W kościele pw. Św. Antoniego trwałyśmy w ciszy na adoracji Najświętszego Sakramentu. Przejechałyśmy do Augustowa, skąd statkiem popłynęłyśmy do Studzienicznej. Nikt nie planował, że uczcimy Uroczystość MB Częstochowskiej w kaplicy pod Jej wezwaniem- doświadczyłyśmy kolejnego małego 'cudu’ Bożej Opatrzności. Następnego dnia nawiedziłyśmy Wigry. Zwiedziłyśmy Pokamedulski Zespół Klasztorny i w barokowym kościele pw. Zwiastowania NMP uczestniczyłyśmy w Eucharystii. Kto miał siły wszedł na wieżę. Przejechałyśmy do Suchowoli- miasta bł. Jerzego Popiełuszki, by nawiedzić kościół Św. Ap. Piotra i Pawła, gdzie Błogosławiony przyjmował sakramenty i odprawiał Prymicyjną Mszę św. Zwiedziłyśmy też Izbę Pamięci z pamiątkami po bł. Jerzym. Ostatnim miejscem zwiedzanym przez nas był Tykocin. Poznałyśmy historię miejscowości związanej ze Stefanem Czartoryskim, i kościoła pw. Trójcy Przenajświętszej. Zobaczyłyśmy zachowaną zabudowę miejscowości, która ma już ponad 600 lat.
Duchową opiekę nad pielgrzymką sprawował Ks. Andrzej Suchoń Dbał, by każdy dzień rozpoczynał się Godzinkami, a podczas podróży opowiadał o miejscach, do których zmierzamy. Wspominał świadectwa cudów, których był świadkiem w różnych świętych miejscach. Opowiadał też anegdoty i kawały. W całej podróży towarzyszyła nam też Pani Pilot-Agnieszka. Prócz ogromnej wiedzy dzieliła się z nami swoją wiarą, co w tych wszystkich świętych miejscach dodawało jeszcze bardziej pielgrzymkowego charakteru naszej wyprawie. W każdym miejscu czekał na nas lokalny przewodnik, by dokładnie poznać nas z nawiedzanym miejscem. Podczas przejazdów towarzyszyła nam modlitwa i śpiew. Było bardzo radośnie, a w repertuarze pojawiły się nie tylko pieśni kościelne, ale też luźne piosenki.
Dziękujemy Siostrze Prowincjalnej Franciszce za organizację pielgrzymki. Był to wspaniały czas formacji, modlitwy, radości i bycia razem. Wszytko było dopięte na ostatni guzik. Niech Pan będzie uwielbiony w naszych duchowych doświadczeniach, historiach świętych miejsc, cudownej pogodzie i pięknie przyrody, którą podziwiałyśmy każdego dnia.
s.M. Zofia Przybył

































