Rzym, Wielkanoc 2026 г.
„Ujrzał i uwierzył."
(J 20, 8)
Kochane Siostry,
Drodzy Członkowie i Członkinie Wspólnoty Apostolskiej św. Elżbiety,
W ciszy Wielkiej Nocy, wydarzyło się coś niezwykłego, a jednocześnie najważniejszego. W niedzielny poranek, tak jak apostołowie, zatrzymujemy się przy pustym grobie i kontemplujemy jego wnętrze. Wraz z Piotrem i Janem widzimy: miejsce, gdzie było złożone ciało Jezusa, płótna, które pozostały, ale Jego tam nie ma, zmartwychwstał. Prawda ta obiegła cały świat, dając ludziom radość i nadzieję „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki” (J 11, 25-26). W tym wyraża się głęboki sens naszej wiary, gdyż zmartwychwstanie naszego Pana, kryje w sobie nasze zmartwychwstanie i życie.
Św. Jan w Ewangelii dokładnie opisuje, że gdy apostołowie przybiegli i weszli do grobu, aby sprawdzić czy rzeczywiście zabrano Pana, jak mówiła Maria Magdalena, zobaczyli tam, leżące płótna, którymi był owinięty Jezus oraz chustę z głowy, leżącą osobno zwiniętą w jednym miejscu (por. J 20, 6-7). Zobaczyli, że wszystko tam pozostało nietknięte. Gdyby ktoś, rzeczywiście wykradł Jezusa, zabrałyby także płótna, albo pozostawił je w nieładzie. Dla ucznia Jezusa były to ważne szczegóły, po których rozpoznał swojego Mistrza. Od samego początku był blisko Jezusa, wędrował z Nim i wsłuchiwał się w Jego nauczanie, znał Jego sposób bycia. To on, podczas Ostatniej Wieczerzy spoczywał na Sercu Jezusa, znał doskonale jego bicie. A po zmartwychwstaniu potrafił z daleka rozpoznać Jezusa na brzegu jeziora. Jan był uczniem wielkiego wyczucia, zadumy, wiernie trwał przy Jezusie. Dlaczego więc nie uwierzył wcześniej, tylko dopiero po wejściu do grobu? Ewangelista wyjaśnia: „dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma” (J 20,9). Dlatego musiał wejść do grobu, zobaczył i uwierzył (por. J 20,8), że Chrystus zmartwychwstał, że żyje. Tak ułożone płótna, porządek, harmonia, były dla niego znakiem.
Wiara wymaga wysiłku, jest darem, który otrzymaliśmy, ale o ten dar trzeba się zatroszczyć, aby się rozwijał, umacniał, aby trwał. Jak podaje św. Paweł wiara rodzi się ze słuchania (por. Rz 10,10), jednak potrzebuje naszego przyjęcia. Nie jest to proste, bo często wierze potrafią towarzyszyć wątpliwości, pytania, niezrozumienie. Chcemy tak po ludzku, realnie rozwiązywać nasze problemy, szukamy logicznych rozwiązań.
Tymczasem wiara, to całkowite zaufanie Bogu, powierzenie się Jemu i w Jego słowie szukanie odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Pozwólmy dotknąć się Jezusowi, niech zrobi porządek w naszym wnętrzu, niech uspokoi nasze zabieganie, lęki, niech w serce wleje pokój i ciszę. Zatem wejdźmy do grobu razem z Janem (por. J 20,8), gdyż tu dokonuje się przemiana tego, co słabe i grzeszne, w to co mocne i święte. To miejsce ukazuje nam, orędzie Ewangelii, że Chrystus naprawdę zmartwychwstał, że nie jesteśmy sami.
Kochane Siostry, drodzy Członkowie Wspólnoty Apostolskiej św. Elżbiety, każdy z nas dzień po dniu, rok po roku coraz bardziej poznaje Jezusa, odkrywa Go każdego dnia poprzez medytacje, rekolekcje oraz niezliczone sytuacje, które ukazują Jego obecność. Każdego dnia wzrastamy w tej bliskości. Jakże bardzo potrzeba czuwania, otwartego serca, aby pogłębiać dar przyjaźni z Chrystusem. W nas musi być troska, aby wykorzystać każdą okazję do czerpania z Bożego skarbca łask, jakie Bóg ma dla każdego z nas. „Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy” (Hbr 11,1), bo życie ziemskie nie kończy się, ale przemienia i trwa wiecznie. Do tego życia jesteśmy powołani, dlatego już teraz musimy się troszczyć, aby je osiągnąć. Doświadczenie pustego grobu i osobiste spotkanie ze Zmartwychwstałym umocniło apostołów tak, że byli gotowi oddać życie za Jezusa. W kontekście dzisiejszego święta wzbudźmy w sobie refleksję – Czy ja spotkałam (spotkałem) Zmartwychwstałego? Czy jestem gotowa (gotowy) poświęcić wszystko dla Niego? Zwróćmy uwagę na swoje serce, jakie ono jest? Czy w moim sercu, Bóg ma swoje miejsce? Czy wciąż absorbują mnie bardziej sprawy świata, codzienne trudności i osobiste lęki? Czy uciekam się do Serca Jezusa w ważnych sprawach? Czy w Bożym Sercu szukam odpowiedzi, schronienia, pocieszenia i umocnienia? Papież Franciszek zachęcał nas; „Biegnijmy na spotkanie z Jezusem, odkryjmy na nowo bezcenną łaskę bycia Jego przyjaciółmi. Pozwólmy, by Jego Słowo życia i prawdy oświeciło naszą drogę” (20.04.2025). Zmartwychwstały Pan jest naszą siłą i drogą. To On oczekuje nas u kresu naszego życia.
Kochane Siostry i drodzy Członkowie Wspólnoty Apostolskiej św. Elżbiety, z okazji Świąt Wielkanocnych życzę wszystkim, wielu łask Bożych. Niech Zmartwychwstały Chrystus obdarza nas niezłomną wiarą i miłością oraz napełnia nasze serca nadzieją, radością i pokojem. Niech te święta będą dla nas okazją do wielkiej refleksji i duchowej odnowy. Pamiętajmy o zwycięstwie życia, jakie daje nam Zmartwychwstanie i czerpmy z niego siłę do dobrego przeżywania każdego dnia. Niech słowa zapisane w Ewangelii: „Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał” (Łk 24,6), będą naszym przewodnikiem.
Serdecznie dziękuję wszystkim Siostrom i Członkom Wspólnoty Apostolskiej św. Elżbiety za nadesłane życzenia Wielkanocne, za modlitwy w naszych intencjach oraz za wszystkie wyrazy życzliwości. Łączę się duchowo w czasie Świąt i przesyłam pozdrowienia od Sióstr z Zarządu i wszystkich Sióstr z domu generalnego,
w miłości Serca Jezusa
Sr. M. Rafaela Fischbach
przełożona generalna
