Gdzie rośnie nadzieja
Ziemia Św.
23.01.2026
Dom Pokoju w Betlejem jest domem dziecka prowadzonym przez nasze Siostry, w którym każdego dnia podejmowany jest wysiłek życia w możliwie największej normalności, mimo że rzeczywistość wokół naznaczona jest wojną, lękiem i narastającą biedą. To miejsce, gdzie codzienność splata się z troską, modlitwą. Niedawno podopieczni i pracownicy domu przeżywali bożonarodzeniowe spotkanie. Była wspólna Msza Święta, spotkanie przy stole oraz piękny występ dzieci. Był to moment wdzięczności za ludzi dobrej woli i wszystkich zaangażowanych w funkcjonowanie domu. Takie chwile dają dzieciom poczucie bezpieczeństwa i utwierdzają je w przekonaniu, że “Dom pokoju”naprawdę jest naszym domem. Z początkiem roku powróciły także zwyczajne, a jednocześnie bardzo ważne momenty. W domu unosił się zapach ziół, gdy starsi chłopcy przygotowywali zatar, tradycyjną mieszankę znaną w każdym lokalnym domu. Towarzyszyło temu wiele śmiechu i rozmów, ponieważ takie proste chwile są dla dzieci bezcenne i budują w nich poczucie bliskości oraz normalności. Na stałe w domu mieszka osiemnaścioro dzieci, natomiast łącznie z jego pomocy korzystają czterdzieści dwie osoby. Po południu dzieci odrabiają lekcje z pomocą dziewięciorga nauczycieli, ponieważ wiele z nich pochodzi z bardzo trudnych środowisk, ma problemy z koncentracją i wymaga szczególnego wsparcia edukacyjnego. Obecnie w Betlejem i okolicach pogłębia się kryzys gospodarczy, większość mieszkańców utraciła możliwość pracy po stronie izraelskiej, a liczba pozwoleń na zatrudnienie jest obecnie bardzo ograniczona. Do domu przychodzą wykształceni ludzie, inżynierowie i fachowcy, prosząc o jakąkolwiek pracę, by móc zarobić na utrzymanie rodziny. Oferowane są im nawet najprostsze zajęcia, takie jak sprzątanie, mycie okien, prace ogrodowe czy zbieranie oliwek, aby mogli zachować godność i zdobyć środki na chleb. Poważnym problemem jest także brak pielgrzymów i turystów, od których w dużej mierze zależy życie Betlejem miasta hoteli, restauracji, warsztatów pamiątkarskich i sklepów. Gdy nie ma przyjezdnych, nie ma również pracy, a sytuacja wielu rodzin staje się dramatyczna, często brakuje im jedzenia i podstawowych środków do życia. Gdy po pomoc zgłaszają się osoby, które jeszcze niedawno żyły na stabilnym poziomie, staje się jasne, że bieda dotknęła już niemal wszystkich. Dlatego realizowane są projekty pomocowe we współpracy z polskim Ministerstwem Spraw Zagranicznych i Fundacją Pro Spe, obejmujące dystrybucję żywności, środków czystości i leków, a także prowadzenie małego „sklepiku”, w którym potrzebujący mogą otrzymać najbardziej niezbędne rzeczy. Dzieci mieszkające na stałe w Domu Pokoju mają zapewnione bezpieczeństwo i opiekę, natomiast te, które wracają do swoich rodzin, boleśnie dostrzegają zmiany zachodzące w ich domach sprzedaż samochodów, życie w skrajnym ograniczeniu i brak środków nawet na podstawowe potrzeby. Widać to w ich zachowaniu i emocjach, gdy przychodzą zawstydzone i przygaszone, choć jeszcze niedawno z dumą opowiadały o pracy swoich rodziców. Dziś tej pracy często już nie ma, nie ma turystów ani pielgrzymów, a wraz z nimi zniknęło poczucie stabilności. W Domu Pokoju podejmowany jest jednak nieustanny wysiłek, aby dzieci mogły doświadczać zwyczajnego życia, ponieważ właśnie codzienna normalność, modlitwa, wspólny posiłek i obecność drugiego człowieka stają się dla nich źródłem nadziei i światła w niezwyczajnych czasach.
Prosimy o modlitwę w intencji Domu Pokoju w Betlejem o potrzebne łaski dla wszystkich podopiecznych, bezpieczeństwo i pokój. Polecamy również trudną sytuację w Ziemi Świętej, prosząc Boga o zakończenie przemocy, dar pojednania i nadziei dla wszystkich jej mieszkańców. Otoczmy modlitwą wszystkich ofiarodawców, dziękując za ich hojność i wsparcie, a także Siostry tam posługujące o siłę, mądrość i wytrwałość w codziennej pracy oraz opiekę Matki Bożej – Królowej Pokoju.
















