Na szlaku zawierzenia

05.08.2026

Pierwsza sobota miesiąca stała się pięknym dniem rozpoczęcia kolejnego etapu Nieustannej Pielgrzymki Zawierzenia. Nasze siostry: s. M. Asumpta i s. M. Bernadeta, wyruszyły w drogę, niosąc w sercu modlitwy, intencje oraz zawierzenie wszystkich, którzy proszą o duchowe wsparcie. Pielgrzymowanie rozpoczęły od Domu Prowincjalnego, skąd otrzymały błogosławieństwo swoich Przełożonych. To miejsce szczególne dla naszej wspólnoty – właśnie tutaj wiele z naszych sióstr męczenniczek II wojny światowej odbywało swój nowicjat, przygotowując się do życia całkowicie oddanego Bogu. Pierwszym przystankiem była katedra św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu, gdzie siostry uczestniczyły w Eucharystii oraz odprawiły spowiedź wynagradzającą. To wyjątkowa świątynia dla naszej wspólnoty – tutaj w 2022 roku odbyła się beatyfikacja naszych sióstr męczenniczek. W tej katedrze każdego 11. dnia miesiąca, od października do czerwca o godz. 18:00, sprawowana jest również Msza Święta z modlitwą za wstawiennictwem błogosławionych męczenniczek o uzdrowienie dla wszystkich, którzy doświadczyli jakiejkolwiek przemocy. Rozpoczynając tę drogę, przypominamy także o szczególnym nabożeństwie, do którego zapraszała Maryja – o Pięciu Pierwszych Sobotach Miesiąca, będących wynagrodzeniem Niepokalanemu Sercu Maryi. Około godziny 9:00 siostry ruszyły w drogę. Powietrze było ciężkie, ale serca pełne pokoju i zapału. Szły energicznie, doświadczając po drodze wielu oznak życzliwości. Mijający ludzie pozdrawiali pielgrzymki, a każde spotkanie stawało się małym znakiem Bożej obecności. Podczas wspólnego dzielenia się Słowem Bożym przyszła nagła zmiana pogody. Prażące słońce w jednej chwili zamieniło się w deszcz, grad, nawałnicę i burzę. Wiatr siekł ze wszystkich stron, a płaszcze przeciwdeszczowe niewiele pomagały. Jednak i to doświadczenie zostało przyjęte jako część pielgrzymiej drogi. Nie zabrakło także drobnych przygód – między innymi poszukiwania zagubionych rzeczy z pomocą pożyczonego roweru. Wszystko jednak szczęśliwie się zakończyło. Na trasie wydarzyło się także wiele pięknych spotkań. Matka Boża wraz z siostrami została zaproszona do pani Wandzi, która obchodziła swoje 70. urodziny. Rodzinne świętowanie odbywało się przy wiejskiej wiacie obok boiska. Był grill, ciasto i pyszny sok pomarańczowy. Siostry, posilone i wdzięczne za okazane serce, ruszyły dalej z modlitwą różańcową na ustach. Tuż przed wejściem do Oławy wydarzyło się kolejne niezwykłe spotkanie. Siostry zatrzymali młodzi ludzie – Darek i Andżelika wraz z małą Łucją. Okazało się, że Darek zobaczył wcześniej pielgrzymki podczas zakupów i postanowił wrócić po nie wraz z dziewczynami, aby zaprosić je do swojego domu na herbatę. Choć niedaleko czekał już kapłan, który miał przyjąć siostry, w sercu pojawiło się mocne przekonanie, że to spotkanie jest pragnieniem Maryi. Była to chwila pełna pokoju i wzruszenia. Darek opowiedział, że jego dziadek również kiedyś spotkał pielgrzymujące siostry i zaprosił je do siebie. Historia zatoczyła piękne koło. Przy wspólnym stole nie zabrakło rozmów i modlitwy. Mała Łucja rozpoznała w Ikonie Maryję, a wspólna modlitwa przed Jej wizerunkiem była niezwykle wzruszającym momentem. W spotkaniu uczestniczył także Karol. Około godziny 20:00 siostry dotarły do parafii Bożego Miłosierdzia w Oławie, gdzie doświadczyły ogromnej serdeczności i gościnności kapłanów. Ksiądz Proboszcz, sam będący pielgrzymem pieszym, doskonale rozumie potrzeby osób idących drogą. Ks. Tomasz zatroszczył się o posiłek i przyjął siostry z wielką troską. Następnego dnia siostry rozpoczęły dzień Eucharystią. Pozostały także na drugiej Mszy Świętej, ponieważ Ksiądz Proboszcz zaprosił je do podzielenia się świadectwem wiary i pielgrzymowania. Była to kolejna łaska – Bóg karmił je swoim Ciałem i swoim Słowem.  „Tu jest wszystko.” Ksiądz Proboszcz, jako doświadczony pielgrzym, dobrze rozumiał zarówno duchowe, jak i fizyczne potrzeby pątników. Wszystko, czego potrzebowały, otrzymały z wielką hojnością. Ks. Tomasz przygotował dla nich wyjątkowe śniadanie, przez które jeszcze mocniej można było dostrzec, że Jezus Miłosierny działa przez ludzi o otwartych sercach. Początek drogi do Grodkowa okazał się bardzo wymagający. Liczne trudności sprawiały, że trzeba było zatrzymywać się niemal co kilka kroków. Jednak właśnie w takich chwilach Bóg często udziela najgłębszych łask. W Chwalibożycach siostry odpoczęły w kościółku św. Antoniego – miejscu, które jest jednym z pielgrzymkowych przystanków i gdzie mogły wyrazić wdzięczność za otrzymywane dobro. Niedługo później, prosząc jedynie o wodę, zostały zaproszone przez panią Alinę wraz z rodziną do domu. Czekał tam na nie poczęstunek i wyjątkowe ciasto przygotowane przez 8-letniego Jacka. Pani Alina z wielką troską zatroszczyła się o pielgrzymki, a wiedząc, że zmierzają do Grodkowa, rozpoczęła organizowanie dla nich noclegu przez swoją dobrą znajomą. Po raz kolejny siostry mogły doświadczyć prawdy, że ludzie są piękni, gdy pozwalają Bogu działać przez swoje serca. Dalsza droga nadal była trudna, ale przyjmowana jako część pielgrzymowania szlakiem męczenniczek i jako ofiara składana w intencjach Nieustannej Pielgrzymki Zawierzenia. Pod koniec dnia, w miejscowości Polana, siostry zatrzymały się przy domowej kapliczce. Wyszedł do nich gospodarz – pan Aleksander wraz z żoną Wiolettą. Zaprosili je na orzeźwiający sok, pobłogosławili dalszą drogę i zapewnili o swojej modlitwie. W takich chwilach jeszcze mocniej widać, jak wiele dobra Bóg ukrył w ludzkich sercach. Do Grodkowa siostry dotarły zmęczone, ale pełne wdzięczności. Dwa lata wcześniej również przemierzały tę trasę, a teraz ponownie mogły doświadczyć Bożej opieki. Pani Iza zatroszczyła się o nocleg i posiłek w hoteliku, okazując wielką życzliwość i troskę. Niech Bóg obficie błogosławi wszystkim, którzy podali pielgrzymom choćby kubek wody, dobre słowo czy pomocną dłoń. Tego poranka szczególnie mocno wybrzmiały słowa proroka Izajasza:

„Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw. Nakłońcie uszu i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie.”

Siostry z wielką wdzięcznością wyznają, że bardzo mocno doświadczają tej prawdy. Bóg prowadzi je każdego dnia – przez Eucharystię, przez Maryję, przez trud drogi i przez ludzi, których stawia na ich szlaku.

Niech będzie uwielbiony Bóg za ten czas pielgrzymowania, za wszystkie spotkania i za każdą łaskę otrzymaną w drodze.

Siostra M. Asumpta i Siostra M. Bernadeta

Udostępnij:
Idź do góry
Translate »