Menu

Maria Merkert wzorem wsłuchiwania się w Słowo Boże

Wprowadzenie

Zgodnie ze wskazaniami ostatniej Kapituły Generalnej w bieżącym roku nasze wysiłki formacyjne koncentrujemy na Piśmie Świętym, które od początku naszej wspólnoty zajmuje stałe miejsce w naszym życiu codziennym i jest punktem odniesienia dla naszego myślenia, mówienia i działania (RI 6.8). Tematyka formacji ustawicznej zaprasza nas do wsłuchiwania się w Słowo Boże. Wiemy jak ważną rolę w naszym codziennym życiu odgrywa żywy i bezpośredni kontakt ze Słowem Bożym - codzienne czytanie i rozważanie Pisma Świętego, dzięki któremu możemy pogłębiać osobistą więź z Chrystusem. Temat obecnego referatu: CZCIGODNA SŁUŻEBNICA BOŻA MARIA MERKERT WZOREM WSŁUCHIWANIA SIĘ W SŁOWO BOŻE I OTWIERANIA SIĘ NA DZIAŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO W DĄŻENIU DO ŚWIĘTOŚCI, stawia nam za wzór Matkę Marię Merkert, współzałożycielkę i pierwszą przełożoną generalną naszego Zgromadzenia. Od niej mamy uczyć się postawy słuchania Słowa Bożego, rozważania go i życia nim na co dzień na drodze zdobywania doskonałości. Matka Maria uczy nas dzisiaj jak Słowo Boże przemieniać w konkretny czyn, a przykładem świętego życia pobudza nas do bardziej zdecydowanego dążenia do świętości.

Wybranie tej tematyki jest wyrazem naszej czci i wdzięczności wobec Czcigodnej Służebnicy Bożej Marii Merkert. Jest ona dla nas wszystkich wzorem wsłuchiwania się w Słowo Boże, którym żyła i umacniała się każdego dnia. Ukazuje nam jak należy urzeczywistniać je w codziennym życiu w odniesieniu do siebie i do bliźnich. Zawierzając całkowicie Bogu, Jego Słowu przetrwała piętrzące się w pierwszych latach rozpoczętego dzieła trudności i różne przeszkody. W pełni była przekonana, że tylko przy pomocy siły z wysokości możemy przezwyciężyć naszą oziębłość i słabość (31.12.1871). Za jej przykładem chcemy również i my ciągle na nowo nasze życie koncentrować na Chrystusie, Słowie Boga, podejmując dzieła czynnej i konkretnej miłości wobec każdego człowieka (NMI 49). Chrystus także dziś kieruje do nas zaproszenie, by wsłuchiwać się w Jego Słowo, kontemplować z wdzięcznością Bożą Miłość i Jego Miłosierdzie, którego doświadczamy w Jego Słowie, w naszym codziennym życiu (por. Orędzie 2;3). A za św. Piotrem możemy wołać: Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego (J 6, 68).

Słowo Boże nas nieustannie formuje i ma moc przemieniać nasze życie, nasze powołanie. Na naszej drodze do świętości wsłuchując się w nie z uwagą, życzmy sobie abyśmy za przykładem Czcigodnej Służebnicy Bożej Marii Merkert, wszystkie sytuacje codziennego życia rozumiały i umiały przyjąć w świetle Słowa Bożego, które może nas uzdolnić do dawania świadectwa wiary, nadziei i miłości. W tym kontekście zachęcająco brzmią słowa św. Pawła: Słowo Chrystusa niech w was przebywa z całym swym bogactwem (Kol 3,16). W liście apotolskim „Novo Millennio Ineunte” czytamy: Konieczne jest, aby słuchanie Słowa Bożego stawało się żywym spotkaniem pomagającym odnaleźć w biblijnym tekście żywe słowo, które stawia pytania, wskazuje kierunek, kształtuje życie (NMI 39).

1. Obowiązek dążenia do świętości

Sługa Boży, Ojciec św. Jan Paweł II często podkreślał, że powołani jesteśmy do radykalnego życia Ewangelią, czyli do pełni życia chrześcijańskiego, do świętości. Świętość nie jest zarezerwowana dla wybranych, stanowi wyzwanie dla każdego ochrzczonego, a więc  i dla mnie: Nasze uświęcenie jest bowiem wolą Bożą (por. 1 Tes 4,3).
Życie konsekrowane wymaga, świadomego, zdecydowanego, wolnego i pełnego miłości osobistego zaangażowania w dążeniu do świętości. Pośród zwykłych codziennych obowiązków mamy o niej świadczyć. Być świętym, to pozwolić prowadzić się Panu Bogu, świadczyć o Chrystusie i Jego Ewangelii swoim życiem, czynami i słowami, tak jak to czyniła Matka Maria Merkert. Żeby kochać Boga i służyć Mu, nie trzeba czynić rzeczy wyjątkowych. Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski (Mt 5,48) - tymi słowami Chrystus zwraca się do wszystkich ludzi. Ojciec św. Jan Paweł II podczas audiencji generalnej w 1993 roku przypomniał, że: Stopień osobistej świętości nie zależy od pozycji zajmowanej w społeczeństwie, ani w Kościele, lecz jedynie od tego, w jakiej mierze człowiek żyje miłością (24.XI.1993). Jak widzimy istotą świętości jest miłość, dlatego też świętość przejawia się przede wszystkim w naśladowaniu Chrystusa w miłości.

Być świętym – to przyjąć dar i wezwanie (por. NMI 30). Wezwanie do świętości trzeba więc przyjąć z entuzjazmem i z Bożą pomocą dążyć do doskonałości. Bóg pragnie w życiu każdej z nas zrealizować swój zamysł świętości. Nasze świadectwo niepodzielnej miłości jest wyrazem całkowitego zaufania wobec Tego, który nas powołał. Świętość nie jest czymś niezwykłym, nie polega ona na jakiś nadzwyczajnych, wyjątkowych czynach heroicznych, ale można ją urzeczywistniać na każdym miejscu. Chodzi po prostu o to, by swoje życie przeżywać w łączności z Bogiem i formować je w duchu wiary. Miłość była głównym „motorem” życia ludzi świętych. Słowa Jezusa zapadały głęboko w serca świętych i zmieniały ich życie. Każdy z nich doświadczał mocy Słowa, gdy otwierał Biblię, czytał ją i rozważał.

Wszyscy jesteśmy powołani do świętości, do wytrwałego dążenia do doskonałości, do której zaprasza nas sam Bóg: Bądźcie świętymi, ponieważ Ja jestem święty (Kpł 11,44). Dla nas osób konsekrowanych jest to dodatkowy bodziec, jako że ze względu na wybraną drogę, mamy innym przypominać o potrzebie odpowiadania świętością naszego życia na miłość Boga, którą On ogarnia każdego człowieka. Jako osoby zakonne mamy być świadkami świętości i przewodnikami wskazującymi drogę do jej osiągnięcia w życiu codziennym. Uświęcenie, nasze zjednoczenie i bliskie przebywanie z Bogiem dokonuje się nie w jakichś nadzwyczajnych wydarzeniach, ale  poprzez zwykłe, codzienne sprawy. Bóg wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem (Ef 1,4). To On kieruje do nas Słowo, któremu nie możemy się opierać, udziela nam odpowiednich łask i domaga się od nas heroizmu w niestrudzonej wierności codziennym obowiązkom.

Rozważając dar życia konsekrowanego, zastanówmy się nad naszym szczególnym powołaniem, a wdzięczne za dar powołania chciejmy wciąż pełniej wzrastać w miłości (por. K 6). Nasze Ratio Institutionis podkreśla: Nasze bycie osobami konsekrowanymi jest ważniejsze od działania, dlatego też konieczne jest zatroszczenie się o osobistą świętość (RI 1.2). Naszym świętym obowiązkiem jest dążenie do doskonałości, trwanie na tej drodze ... (RI 5). W świetle wiary mamy odkryć jeszcze pełniej blask Bożego piękna i w różnych sytuacjach, za przykładem Matki Marii, z radością ukazywać ludziom naszych czasów, że Bóg jest Miłością zdolną wypełnić serce człowieka.

2. Słowo Boże w naszym życiu konsekrowanym.

Świętości nie można zrozumieć, jeśli się nie rozpocznie od odnowionego słuchania Słowa Bożego (RCh 24). Chrystus również dzisiaj mówi do nas tak jak mówił do uczniów w drodze do Emaus, kiedy wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego (Łk 24, 27). Podobnie jak uczniowie, mamy rozpoznawać Jezusa w znakach Jego obecności: jest On bowiem obecny w swoim Słowie, a w sposób szczególny w przeżywanej Eucharystii, w Sakramentach świętych, odkrywamy Go na modlitwie, wychodzi nam na spotkanie we wspólnocie Kościoła i w naszych Wspólnotach. Całe Pismo Święte stanowi jedno i ciągłe wezwanie do świętości i do pełni miłości. Zasłuchani w Słowo Boże, odkrywajmy jego bogactwo, bogactwo, które 164 lata temu odkryła Służebnica Boża Maria Merkert i nim żyła. To właśnie modlitwa Słowem Bożym uświadamia nam coraz głębiej, że Bóg jest z nami nieustannie, nie tylko na modlitwie. Modlitwa przeżywana w świetle Słowa Bożego pomaga nam wejść głębiej w naszą codzienność, aby móc usłyszeć przemawiającego Boga. Zachowane Słowo zbawia, przenika, otwiera nas pełniej na wolę Bożą, może stać się dla nas wyzwaniem w wydarzeniach dnia, może nam pomóc w przeżywaniu i głębszym zrozumieniu codzienności.

Twoje słowo jest lampą dla moich stóp i światłem na mojej ścieżce (Ps 119,105). Obecność miłującego Boga za pośrednictwem Jego Słowa jest lampą rozpraszającą ciemności lęku i oświetlającą drogę nawet w najtrudniejszych chwilach. Słowo Boże jest naszym powszednim chlebem, dlatego powinniśmy każdy dzień przeżywać w jego świetle  i żyć nim. Bóg przemawia każdego dnia, Jego Słowo jest zawsze aktualne, jest Słowem na obecną chwilę mojego życia. Konieczne jest dobre rozeznanie duchowe, aby pozostać na nie wrażliwym. Bóg przemawiając do naszego serca napomina swoich wybranych: Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego: Nie zatwardzajcie serc waszych (Ps 95,8).

Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bożym zachęca wszystkich wiernych, a zwłaszcza członków zakonów, by przez częste czytanie Pisma św. nabywali wzniosłego poznania Jezusa Chrystusa (Flp 3,8) i przypomina zdanie św. Hieronima, że nie-znajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa (KO 25). Powinniśmy poznawać Biblię, trzymać ją w zasięgu ręki, aby była dla nas kompasem wskazującym drogę, którą należy iść. Czytanie, studiowanie i rozważanie Słowa powinno znaleźć wyraz w naszym życiu, odznaczającym się konsekwentną wiernością Chrystusowi i Jego nauce. Św. Jakub napomina: Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie (Jk 1,22).

Autor listu do Hebrajczyków pisze: Żywe bowiem jest Słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca (Hbr 4,12). By Słowo uznać za konieczną „broń” w walce duchowej, trzeba to wezwanie potraktować poważnie, działa ono bowiem skutecznie i przynosi owoc tylko wtedy, jeśli nauczymy się go słuchać i być mu posłuszni. Widzimy to na przykładzie osoby Czcigodnej Służebnicy Bożej Marii Merkert, a im bardziej  będziemy rozmiłowani w Słowie Bożym, tym bardziej nasze życie - podobnie jak jej - będzie ukierunkowane na Boga i na drugiego człowieka. Każda chwila i sytuacja życia jest miejscem i czasem, w którym Bóg do nas przemawia, daje nam potrzebne światło, wskazówki, by prowadzić do siebie. Dzięki modlitwie Słowem Bożym zaczynamy patrzeć na nasze życie i na siebie samych „oczyma” Boga.

Ojciec Święty Jan Paweł II w homilii na Dzień Życia Konsekrowanego w roku 2001 powiedział do nas, osób konsekrowanych: Musicie nieustannie rozważać Pismo Święte, a zwłaszcza Ewangelie, aby odcisnęły się w was rysy Wcielonego Słowa. W czasie audiencji do Uczestniczek ostatniej Kapituły Generalnej Papież podkreślił ważność dialogu z Chrystusem w życiu naszych Matek Założycielek i zachęcił nas do naśladowania ich przykładu: Naśladujcie przykład Waszych Założycielek, które pielęgnowały osobisty dialog z Chrystusem. Niech każdy program Waszej działalności apostolskiej wypływa z nieustannej komunii z Nim. Troszcząc się o intensywne życie modlitwy wsłuchując się w głos Boży, będzie wam łatwiej zapewnić braciom i siostrom potrzebującym, nie tylko pomoc materialną, ale także nieść im pociechę duchową (Rzym, 15.11.2004).

W adhortacji apostolskiej „Vita Consecrata” czytamy: Jak uczy nas tradycja duchowości, z rozważania Słowa Bożego, a zwłaszcza tajemnic Chrystusa rodzi się siła kontemplacji i gorliwość w apostolacie (VC 94). Aby Słowo Boże dotarło do naszego wnętrza i ożywiło wiarę potrzebny jest nam czas skupienia, ciszy, rekolekcji. Dalej podkreśla Ojciec św., że ludzie modlitwy z obcowania ze Słowem Bożym czerpali niezbędne światło dla rozeznania osobistego i wspólnotowego, które pomogło im odkrywać drogi Pańskie w znakach czasu (VC 94).

Pismo Święte jest swoistym Tabernakulum Słowa Bożego, jest wielką modlitwą, jest Słowem Boga skierowanym do każdego człowieka, poprzez które On przemawia, objawia swoją drogę. Modlitwa karmiona Słowem Bożym uczy postawy kontemplacyjnej wobec Pana, zdumienia i otwartości, w której pierwsze miejsce należy do Boga. To Słowo otwiera na Boga, wychowuje do wspólnoty z Nim i do milczenia, uzdalnia do słuchania. Ono mnie kształtuje i wywiera wpływ także na moje relacje z innymi, tak jak kształtowało całe życie naszej Matki Marii. Ojciec Św. Benedykt XVI podczas audiencji generalnej w marcu 2006 r. podkreślił, że darem i zadaniem każdej z nas jest: Słuchać Chrystusa w Jego Słowie zawartym w Piśmie Świętym. Słuchać Go w wydarzeniach naszego życia, usiłując odczytać w nich przesłanie Opatrzności. Słuchać Go także w braciach, zwłaszcza w małych i ubogich, w których sam Jezus prosi o naszą konkretną miłość. Słuchać Chrystusa i być posłusznym Jego głosowi: oto mistrzowska droga, jedyna prowadząca do pełni radości i miłości (12.03.2006). Możemy powiedzieć, że taką właśnie drogą kroczyła Czcigodna Służebnica Boża Maria Merkert i dzisiaj nam ją wskazuje.

Praktykowane w naszych Wspólnotach czytanie i rozważanie Słowa Bożego - indywidualne lub wspólnotowe - dogłębna refleksja nad nim, powinny przyczynić się do ożywienia naszej więzi z Chrystusem, do głębszego zrozumienia i wypełniania woli Bożej. Spełnia ono bowiem ważną rolę w rozwoju zdrowej i głębokiej duchowości osoby konsekrowanej, pomaga nie tylko poznać samego Chrystusa, ale i trwać przy Nim. Lektura Pisma Świętego pomaga odkrywać drogi Pańskie w znakach czasu i rozpoznawać wolę Bożą – co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe (Rz 12,2). Do wsłuchiwania się w Słowo Boże, rozważania go i karmienia się nim na drodze do świętości zachęcają nas nasze Konstytucje i Ratio Institutionis: Przy doborze lektury na czytanie duchowne dajemy pierwszeństwo Pismu Świętemu (...) Szczególne znaczenie przyznajemy dyskusjom na temat przeczytanych fragmentów Pisma Świętego. Wymiana doświadczeń, zrozumienie nauki Bożej jest skutecznym środkiem wzajemnego umacniania się we wierze (K 51; D 51.1). Dalej czytamy: Słowo Boże nas ożywia, zapala entuzjazmem, wciąż na nowo wzywa i posyła. Na ile ukochamy Słowo Boże, na nim będziemy się opierać i żyć jego treścią, na tyle doświadczymy jego bogactwa i siły. Słowo Boże nadaje kierunek naszemu życiu duchowemu, wspólnotowemu i apostolskiemu. Przez indywidualne i wspólnotowe słuchanie Słowa Bożego, wzajemne dzielenie się doświadczeniami wiary i życia, w oparciu o to Słowo, umacniamy się w wierze i pogłębiamy wzajemną więź między sobą (RI 3.6).

Ojciec Święty Jan Paweł II przypomina, że: Kontemplacja oblicza Chrystusa winna czerpać inspirację z tego co mówi o Nim Pismo Święte, które od pierwszej do ostatniej strony przesiąknięte jest Jego tajemnicą (NMI 17). Słowo Boże pozwala wejść w tajemnicę, którą jest Jezus Chrystus. Kto słucha Słowa Bożego i nieustannie do niego się odwołuje, buduje swoje życie na mocnym fundamencie. W jednej ze swych przypowieści Jezus porównuje Słowo Boże do skały, a tego co słucha do człowieka, który buduje swój dom na skale: Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale (Mt 7,24). Słowo Boże jest dla nas oparciem, jest skałą, na której mamy budować nasze życie moralne i duchowe. Każde Słowo, które kieruje do nas Bóg kryje w sobie konkretne posłannictwo, kształtuje w nas odpowiednie postawy życiowe, uczy miłości, umacnia nasze działanie, aby przynosiło owoce. Dla osiągnięcia autentycznego rozeznania musimy budować nasze życie na Słowie Bożym, w nim mamy szukać światła i siły, dlatego też Pismo Święte powinno być towarzyszem naszego życia.

3. Matka Maria Merkert wzorem otwierania się na działanie Ducha Świętego w dążeniu do świętości.

Ojciec św. Benedykt XVI w swoim orędziu do młodych na XXI Światowy Dzień Młodzieży 2006 powiedział: Rozważajcie często Słowo Boże i pozwólcie, by Duch Święty był waszym nauczycielem. Odkryjecie wtedy, że myśli Boże nie są myślami ludzkimi. Będziecie wtedy zdolni kontemplować prawdziwego Boga i patrzeć na wydarzenia dziejów Jego oczyma. Bóg, który jest Miłością poprzez swoje Słowo pragnie nas uczyć, kształtować, przemieniać, może tego dokonać jeśli otworzymy się na Jego Słowo, na działanie Jego Ducha. Świętości nie zdobywamy tylko naszym własnym wysiłkiem, jest ona przede wszystkim owocem uświęcającego działania Ducha Świętego.

Duch Święty, Duch prawdy, który objawia nam Chrystusa, Słowo, które stało się ciałem, otwiera nasze serca na Słowo zbawienia. Wsłuchując się w Słowo Boże, mamy przyzywać Ducha Świętego, Ducha mocy i świadectwa, by uczynił nas zdolnymi do głoszenia Ewangelii, do świadczenia o miłości miłosiernej Boga na wzór Czcigodnej Służebnicy Bożej Marii Merkert. Apostołowie napełnieni w Dniu Zielonych Świąt Duchem Świętym, całkowicie ulegli Jego zbawczemu działaniu, szli z radością głosić prawdę. Duch Święty również dzisiaj udziela nam w pełni życia Bożego, prowadzi do świętości, wymaga od nas postawy uczniów Chrystusa. Być napełnionym Duchem Świętym, to być napełnionym Chrystusem i trwać w Nim (zob. J 15,1-8). Wyznaczone nam zadanie będziemy mogły wypełnić dobrze, jeżeli otworzymy się na zbawcze działanie Ducha Świętego i tak jak Matka Maria pozwolimy kształtować się przez Słowo Boże. Dzięki temu mogła ona dostrzec nędzę ubogich i chorych i była zdolna realizować konkretne uczynki miłosierdzia. To Duch Święty przemieniał jej serce, utwierdzał ją w wierze, umacniał, zapalał ogniem miłości, zawierzenia, męstwa, napełniał obfitością rozlicznych darów potrzebnych do realizowania wyznaczonej misji.

Bardzo ważne jest, aby podczas modlitwy, słuchania Słowa Bożego, otworzyć się na działanie Ducha Świętego: To Duch Święty napełnił nowym światłem Słowo Boże skierowane do Założycieli i Założycielek. Z niego wziął początek każdy charyzmat, a każda Reguła chce być tego wyrazem (...) To bowiem w tym Słowie Mistrz się objawia, wychowuje serce i umysł. Tam dojrzewa spojrzenie wiary, uczące patrzenia na rzeczywistość i wydarzenia oczyma samego Boga, tak by poznać zamysł Chrystusa (RCh 24). W Orędziu z ostatniej Kapituły Generalnej podkreślono, aby zwrócić szczególną uwagę na: otwieranie się na działanie Ducha Świętego, na pogłębianie z pomocą Słowa Bożego naszej osobistej relacji z Chrystusem przez codzienne czytanie Pisma Świętego, medytacje, rozważanie Słowa Bożego podczas lectio divina, regularnych spotkań biblijnych (por. nr 3).

Musimy pamiętać, że bez nieustannego otwierania się na działanie Ducha Świętego, karmienia się Słowem Bożym nie staniemy się autentycznymi świadkami Chrystusa. Za  przykładem Matki Marii powinniśmy pozwolić, aby Duch Święty otworzył z obfitością źródła wody żywej, które wypływają z Chrystusa (RCh, 20). Rozumiała ona dobrze, że poddając się działaniu Ducha Świętego, umocniona i odnowiona Jego tchnieniem, będzie mogła podjąć drogę bezinteresownego daru z siebie w posłudze człowiekowi potrzebującemu. To On, Duch Święty, mimo naszych ludzkich słabości, ograniczeń, grzechu, ustawicznie nas oświeca, rozpala ogniem miłości, przemienia, prowadzi nieomylnie do poznania Chrystusa, zachwycenia się Jego miłością, zjednoczenia z Nim, uzdalnia nas do świadczenia o miłości miłosiernej Boga.

Czcigodna Służebnica Boża Maria Merkert każdy dzień rozpoczynała od modlitwy, od Eucharystii, stąd też czerpała siłę i moc do ofiarnej i bezinteresownej posługi, do pokornej służby chorym, najbardziej potrzebującym, niosąc im pociechę, radość, nadzieję. Wsłuchiwanie się w Słowo Boże, kontemplacja oblicza Jezusa, otwieranie się na Ducha Świętego nie tylko przemienia nas, ale pomnaża nasze siły, rozbudza w nas inicjatywę, twórczość, umacnia w nas ducha apostolskiego. Perspektywa świętości pozwala człowiekowi na nowo odkryć wartość i znaczenie osobistej modlitwy, Słowa Bożego, Eucharystii. Matka Maria całym swoim życiem potwierdziła jak bardzo obecność Chrystusowego Ducha kształtowała jej postawę, sposób życia i działania.

Prośmy Ducha Świętego, aby ciągle na nowo napełniał nas ogniem swej miłości, obdarzał pokojem, uzdalniał do wiernego podążania za Chrystusem, pomagał wzrastać w świętości. Powierzmy Bogu nasze Wspólnoty, nas samych, abyśmy były zawsze gotowe wsłuchiwać się w nowe wezwania Ducha Świętego, przyjmowały Jego zbawcze działanie, a odpowiadając na nie umiały rozeznać najpilniejsze potrzeby duchowe i misyjne naszych czasów.

4. Matka Maria Merkert wzorem wsłuchiwania się w Słowo Boże w dążeniu do świętości.

 Pragnienie dążenia do świętości, to zadanie jakie wytyczyła nam Czcigodna Służebnica Boża Maria Merkert, która w każdej sytuacji trwała mocno przy Chrystusie, służąc Mu obecnemu w ubogich, chorych, cierpiących, najbardziej potrzebujących. Bezinteresowność jaka ją cechowała miała swe źródło w miłości Boga i bliźniego, ułatwiała jej miłować Chrystusa w drugich i służyć im tak, jak Jemu samemu. Pozostaje ona dla nas wzorem człowieka głęboko zjednoczonego z Bogiem, podejmującego wciąż na nowo trud wytrwałego zdobywania świętości. W jej listach wyczuwa się, że najważniejszą sprawą dla niej była chwała Boża i zbawienie ludzi, szczególnie, ubogich, chorych, współsióstr. Swoim życiem ukazała nam jak wytrwale podążać drogą powołania, być odważnym świadkiem Chrystusa. W naszym dążeniu do świętości, za przykładem Matki Marii, musimy zawierzyć całkowicie Bogu, Jego Słowu, zgodnie ze słowami św. Pawła: Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia (Flp 4,13). Również i dzisiaj Matka Maria kieruje do nas słowa byśmy przy wzrastających obowiązkach, wzrastały również w świętości: Obowiązkiem każdej Siostry jest w miarę swych sił nieustannie dążyć do dobrego (por. 30.12.1869).

Czcigodna Służebnica Boża Maria Merkert autentycznie żyła Ewangelią, wsłuchując się w Słowo Boże rozważała je, przyjmowała i żyła nim. Można do niej odnieść błogosławieństwo: Błogosławieni ci, którzy słuchają Słowa Bożego i zachowują je (Łk 11,28). Jesteśmy wezwane, aby za przykładem Matki Marii przyjąć Boga w swoim życiu i iść z Nim po drogach świata głosząc Ewangelię, dając świadectwo o Jego miłości miłosiernej. Ojciec św. Jan Paweł II w „Novo Millennio Ineunte” podkreślił, że: Kto prawdziwie spotkał Chrystusa, nie może Go zatrzymywać dla siebie (NMI 40), ale poprzez autentyczny styl życia powinien ukazywać innym Chrystusa jedyną nadzieję, która nadaje pełny sens życiu (EE 22). Musimy uczyć się odkrywać Jezusa najpierw w Eucharystii, w Słowie Bożym, a wtedy będziemy umiały Go dostrzec także w naszych braciach i siostrach, szczególnie w tych najbiedniejszych.

Całe dziedzictwo, które nam pozostawiła nasza Matka Maria, jak również jej myśli, niech będą dla nas inspiracją, pomogą odkrywać oblicze Chrystusa w każdym człowieku, i świadczyć każdego dnia o świętości. Matka Maria ukazała nam przykład chrześcijanki przeżywającej autentycznie łaskę Chrztu św., wiernie podążającej ku szczytom świętości. Ze wszystkich sił trudziła się dla bliźnich, szczególnie chorych, ubogich, opuszczonych i biednych sierot. Wytrwale pełniła swoją misję w tak trudnych czasach, zachęcając swoje córki duchowe, by czyniły podobnie. (Dekret o heroiczności cnót, 20.12.2004). Podążając za Chrystusem, żyjąc Jego Ewangelią, mamy nieść ją ludziom naszych czasów, głosić im radosną nowinę o zbawieniu. Jej pragnieniem było, by wszyscy, którym służyła podążali drogą świętości, a pragnienie to wyraziła słowami: Obym kiedyś mogłam Bogu powiedzieć: Panie, oto wszystkie, które mi powierzyłeś, żadnej nie zagubiłam (23.01.1872).

Bezgranicznie ufając Bogu, przyjmowała i odczytywała w świetle wiary codzienne wydarzenia będąc w pełni przekonana że: Tylko przy pomocy z wysokości możemy przezwyciężyć naszą oziębłość i słabość (1871), a w okólniku z roku 1872 pisała do Sióstr: Nasze siły poświęcimy jedynie dla Jego służby i zawsze dążyć będziemy do tego, by w naszym Zgromadzeniu rozkwitały coraz bardziej cnoty, których wymagają nasze śluby. Postawa Matki Marii pełna wiary, ufności i miłości wypływała z jej całkowitego zawierzenia we wszystkim Bogu, Jego Słowu. Jej ideałem był Chrystus, naśladowała Go przede wszystkim w Jego ofiarnej miłości do Ojca i ludzi, podążając drogą, którą Bóg przed nią otworzył, by żyć pośród najbiedniejszych z biednych. Całym sercem odpowiedziała na Boże wezwanie, pozostając wierna do końca wyznaczonej misji. Miłość bliźniego, by była bezwarunkowa i niestrudzona, musi podsycać żar miłosiernej miłości Boga. Wymaga to jednak długotrwałej modlitwy, ciągłego wsłuchiwania się z uwagą w Słowo Boże, przyjmowania go i życia nim.

Matka Maria odznaczała się gorącą miłością do cierpiących niedostatek, do ubogich i chorych. Była uwrażliwiona na potrzeby ludzi swego czasu, oddając się bez reszty ich posłudze. Jej czyny miłości bliźniego nacechowane były wyjątkowym męstwem, ofiarą i heroizmem. Siłę i moc do realizacji swego powołania czerpała z Eucharystii, z wsłuchiwania się w Słowo Boże, dzięki czemu potrafiła w każdej sytuacji  bezgranicznie zawierzyć Bogu. Jej życiem i pracą kierowała zawsze nieomylna dłoń Opatrzności, w której pokładała całkowitą ufność: Cokolwiek bowiem czyniła, czyniła z wiarą, głęboką nadzieją i ufnością w Opatrzność Bożą (Dekret o heroiczności cnót, 20.12.2004). Szczególną wrażliwość na wielkie problemy społeczne wyniosła Matka Maria z domu rodzinnego. Była świadkiem Ewangelii wprowadzanej w życie, a jako człowiek głębokiej wiary, własnym życiem głosiła chrześcijańskie orędzie i z apostolską odwagą odpowiadała na potrzeby swoich czasów. Jej życie zakorzenione było w głębokiej, żywotnej więzi z Bogiem, którą umacniała Eucharystią. Ze słów Bożych, których słuchała w codziennej modlitwie, czerpała światło i moc. Miłość Chrystusa pobudzała ją do pracy apostolskiej, której celem była pomoc chorym, a szczególnie najbardziej potrzebującym. Mimo początkowych trudności i nieporozumień oraz zaznanych krzyży była przekonana, że Bóg błogosławi Zgromadzeniu, zapewniając mu wzrost. Pełna nadziei w 1872 r. pisała: Jestem przekonana, że za wstawiennictwem św. Elżbiety Bóg nadal będzie błogosławił Zgromadzenie, które  nosi Jej imię.

Nasze ewangeliczne świadectwo, za wzorem Matki Marii, powinno wyrażać się w szczerym zaangażowaniu na rzecz dobra drugiego człowieka, w prawdziwej miłości okazywanej ubogim, opuszczonym, a zwłaszcza tym którzy cierpią duchowo lub fizycznie. Na naszej drodze w dążeniu do świętości wpatrujmy się w nią, by nade wszystko ukochać Chrystusa w drugim człowieku, by nieść Dobrą Nowinę ludziom tak jak ona, uszczęśliwiając strapione, spragnione miłości i ciepła ludzkie serca. Jako osoby konsekrowane realizujemy naszą misję i świętość we wspólnocie. Matka Maria rozumiała dobrze znaczenie Słowa Bożego, wiedziała, że w życiu zakonnym z obcowania ze Słowem Bożym czerpiemy niezbędne światło dla rozeznania osobistego i wspólnotowego (RCh 24). Tylko Chrystus, obecny wśród nas, może nam pomóc zrozumieć w pełni swoje Słowo, może oświecić nasz umysł i rozpalić serca (por. RCh 2).

Jesteśmy wezwane, aby również dziś brać często do ręki Pismo Święte, czytać je, medytować, dzielić się nim i według jego słów żyć. Daje ono bowiem światło naszemu życiu, odpowiada na wszystkie nasze problemy, wątpliwości, pytania, jest drogowskazem i pozwala odkryć sens życia. By móc sprostać stojącym przed nami zadaniom, musimy być osobami o głębokiej wierze, nadziei i miłości, mocno zakotwiczonymi w Chrystusie, karmiącymi się Jego Ciałem i Krwią, szukającymi umocnienia w Słowie Bożym. Możemy powiedzieć śmiało, że w  codziennej wędrówce naszej Patronki św. Elżbiety i Czcigodnej Służebnicy Bożej Marii Merkert Słowo Boże było pokarmem, wskazywało im drogę, podtrzymywało, było natchnieniem do ustawicznej odnowy i do twórczych inspiracji apostolskich (por. RCh 24). Za wzorem Matki Marii, w naszej codziennej posłudze wsłuchujmy się w Słowo Boże, niech ono będzie nam pomocą w dążeniu do świętości i w szlachetnym realizowaniu podjętych zadań.

5. Najświętsza Maryja Panna naszym wzorem wsłuchiwania się w Słowo Boże.

Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu (Łk 2,19). Ogarnięta Duchem Świętym z uległością przyjęła i kontemplowała w sercu Słowo Boże i według niego żyła. Postawa Maryi ma być i naszą postawą, od niej mamy uczyć się potrzeby codziennego spotkania ze Słowem Bożym, odkrywania Go, pogłębiania, karmienia się Jego treścią. Maryja uczy nas miłowania i wypełniania Bożego Słowa, jest dla nas wspaniałym przykładem uległości Duchowi Świętemu.

Słowa Chrystusa: Błogosławieni ci, którzy słuchają Słowa Bożego i zachowują je (Łk 11,28) stawiają w centrum naszego rozważania postać Najświętszej Maryi Panny. Jest ona nazywana błogosławioną, bo przyjęła wolę Bożą i czynnie ją wypełniała. Jej błogosławieństwo płynie z wiary, która otwiera człowieka na działanie Ducha Świętego i sprawia, że przynosi błogosławione owoce. W tę Ikonę, podobnie jak Matka Maria, mamy się wpatrywać, wsłuchiwać się w Słowo Boże i wprowadzać je w czyn.

Najświętsza Maryja Panna pozostaje najdoskonalszym i niedościgłym wzorem dla tych, którzy słuchają Słowa Bożego i wypełniają je w życiu (por. Łk 8,21). W naszych Konstytucjach czytamy: Podobnie jak Maryja mamy przyjmować z wiarą Słowo Boże i Jego mocą służyć ludziom (D 1.4). Od Bożej Rodzicielki mamy uczyć się zachowywać i rozważać dary Boga w naszym życiu. Postawa Maryi, która pobudzała Czcigodną Służebnicę Bożą Marię Merkert do ustawicznego wsłuchiwania się w Słowo Boże, ma pobudzać również nas do jego głębszej refleksji, zachowywania i wiernego wypełniania go. Podobnie jak życie Maryi, tak również i nasze ma być ukryte z Chrystusem w Bogu. Jesteśmy wezwane, aby dostrzegać Bożą obecność i przeżywać wszystkie wydarzenia dnia w świetle Bożego Słowa.

Za przykładem Matki Marii uczmy się kierować wzrok ku Maryi i od niej czerpać siłę i moc, które pozwolą nam iść za Chrystusem w każdych okolicznościach naszego życia. Mamy tak jak Maryja otwierać się na Słowo, przyjmować je, zachowywać w sercu, rozważać i umieć przeżywać w codzienności nasze „zwiastowanie”. Ojciec Święty Benedykt XVI w swojej encyklice „Deus Caritas est” mówiąc o Maryi podkreślił: Ona mówi i myśli według Słowa Bożego; Słowo Boże staje się Jej słowem, a Jej słowo rodzi się ze Słowa Bożego (...). Jej myśli pozostają w syntonii z myślami Bożymi (...). Ona, będąc wewnętrznie przeniknięta Słowem Bożym, może stać się Matką Słowa Wcielonego (nr 41). Słowo Boże może nas przemienić jeżeli będziemy je słuchały i rozważały w swoim sercu, jak to czyniła Najświętsza Maryja Panna.

Uczmy się od Matki Marii przyjmować Słowo Boże, zachowywać Je i rozważać w sercu (por. Łk 2,19), tak jak czyniła to ona przez całe życie na wzór Najświętszej Maryi Panny. Prośmy ją, aby pomogła nam mocno trwać w wierze, być stałymi w nadziei, wytrwałymi w miłości, zawsze posłusznymi Słowu Bożemu.

6. Matka Maria Merkert naszą duchową przewodniczką na drodze do  świętości.


Za wzorem Czcigodnej Służebnicy Bożej Marii Merkert wsłuchujmy się każdego dnia w Słowo Boże, czerpmy z niego moc do przemiany naszego życia, nieśmy je do tych, do których posyła nas Kościół. Tak jak ona powinniśmy w świetle wiary przyjmować i odczytywać codzienne wydarzenia, wzrastać w postawie wdzięczności, bezgranicznego zawierzenia Bogu: Nie traćmy odwagi i czyńmy wszystko co w naszej mocy a resztę uzupełni Bóg (1860). Uczmy się od niej postawy słuchania Słowa Bożego i zachowywania go w dążeniu do świętości, ona je rozważała, przyjmowała i nim żyła. W stosunku do każdej z nas Bóg ma swój plan, do każdej z nas kieruje swoje wezwanie, które mamy rozpoznać i być mu wierne.

Matka Maria w dążeniu do świętości czuła się przeniknięta obecnością Bożą, a świadcząc uczynki miłosierdzia żyła słowami Chrystusa: Wszystko cokolwiek uczyniliście jednemu spośród braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25,40). Służba najbardziej potrzebującym stanowiła dla niej naglący obowiązek miłości i miłosierdzia. Była niestrudzona w pełnieniu uczynków miłosierdzia poprzez swoją samarytańską posługę, umiłowanie najbardziej potrzebujących. U niej liczył się każdy człowiek. W cierpiących, opuszczonych dostrzegała Chrystusa, któremu w nich służyła. Modlitwa, wsłuchiwanie się w Słowo Boże pozwalały jej wyczuć potrzeby chwili. Można powiedzieć, że dar modlitwy splatał się u niej harmonijnie z darem miłosierdzia. Jest ona dla nas przewodnikiem wskazującym nam drogę prowadzącą ku szczytom świętości pośród codziennych obowiązków, wzorem heroicznego praktykowania cnót. W dekrecie o heroiczności cnót czytamy: Służebnica Boża była wspaniałym wzorem chrześcijańskiego życia: praktykowała bowiem wszystkie cnoty, zdobywając doskonałość ewangeliczną. Niepodzielnym sercem miłowała Boga i wiernie Mu służyła, gotowa pełnić tylko Jego wolę. Cokolwiek bowiem czyniła, czyniła z wiarą, głęboką nadzieją i ufnością w Opatrzność Bożą. Swe życie wewnętrzne ożywiała modlitwą i pobożnością do Eucharystii, Najświętszego Serca Jezusa, Najświętszej Dziewicy, św. Józefa i św. Elżbiety Węgierskiej, którą obrała za Patronkę swego Zgromadzenia zakonnego (Dekret o heroiczności cnót, 20.12.2004).

Pozostawiła nam dążącym do doskonałości, konkretny przykład życia ewangelicznego. Chciała bowiem dosłownie, z całym radykalizmem wiary wcielić w życie Ewangelię. U Chrystusa, w Jego Słowie szukała pokoju i umocnienia ufając, że przeżywane doświadczenia silniej ją z Nim zjednoczą. Mając serce przepełnione miłością zakorzenioną w Chrystusie, mogła pokonać wszelkie przeszkody, by służyć cierpiącym braciom i siostrom. Jej szczególnym charyzmatem było miłosierdzie, pomoc świadczona biednym, nieszczęśliwym i opuszczonym, nad którymi pochylała się z wielką miłością. Miłość Chrystusa przekształciła Matkę Marię, uczyniła ją wiarygodnym świadkiem Jego miłości. Wszystkie przeżycia znosiła cierpliwie, one pobudzały ją do uciekania się do Boga i do pokładania w Nim nadziei. Uczy nas dzisiaj, abyśmy również i my zwracały się do Chrystusa, ożywiały swoją miłość ku Niemu i za jej przykładem wytrwale podążały drogą świętości. Jako „święta” rozdziela z nieba swoją miłość bez granic i bez miary, zachęca do otwierania naszych serc na potrzeby drugiego człowieka.

Przyglądając się życiu Matki Marii, życzmy sobie, aby jej przykład pobudzał nas do większej troski o osobistą świętość, do optymistycznego spojrzenia w przyszłość. Niech jej przykład dodaje nam odwagi, zachęty do lepszego przeżywania w duchu wiary naszego życia duchowego, wspólnotowego, apostolskiego. Nieraz stawiamy sobie pytanie, co powinniśmy uczynić, aby być bardziej otwartymi, wrażliwymi na potrzeby bliźnich, aby włączyć się w niesienie pomocy najbardziej potrzebującym? Pomyślmy wtedy, co uczyniłaby na naszym miejscu Matka Maria? Podejmujmy więc nasze obowiązki w jej duchu, aby za jej przykładem również nasze gesty znaczone duchem miłości miłosiernej, wypływały z dogłębnie przeżywanej Ewangelii, z wsłuchiwania się w Słowo Boże.

Dziękujmy Bogu za jej świadectwo, które jest cennym darem nie tylko dla Zgromadzenia ale i dla Kościoła. Niech ono będzie dla nas zachętą byśmy zawsze ufali Bogu, Jego Słowu i znajdowali w nim niezawodną drogę wiodącą ku szczytom świętości. Matce Marii powierzmy wysiłki i zmagania wszystkich Sióstr naszego Zgromadzenia, nasze osobiste oraz trud wspinania się na szczyty świętości.

Zakończenie

Czcigodna Służebnica Boża Maria Merkert zostawiła nam dążącym do doskonałości konkretny przykład życia według Ewangelii, wsłuchiwania się w Słowo Boże. Jej posłannictwo, służba bliźniemu jest uniwersalne i wciąż aktualne. Każdy niezależnie od epoki, może się w nim odnaleźć i w wewnętrznej radości podążać śladami Chrystusa i Jego Matki. Wiara nadawała kierunek całemu jej postępowaniu i zachowaniu, wszelkim jej wyborom, obdarzając ją wielką stałością i mocą w realizacji odczytanego charyzmatu. Spoglądając z ufnością w przyszłość, rozszerzajmy naszą samarytańską posługę w różnych częściach świata, powierzając Bogu za wstawiennictwem Matki Marii wszystkie sprawy naszych Wspólnot i całego Zgromadzenia.

Dzisiaj Matka Maria uczy nas całkowitego zawierzenia Opatrzności Bożej, pełnienia woli Bożej. Jej świadectwo życia niech będzie dla nas zachętą, byśmy ofiarnie podążali drogą Ewangelii. Świętość życia Matki Marii niech nieustannie nas pociąga, stanie się dla nas bodźcem i zachęca nas do wiernego kontynuowania jej duchowego dziedzictwa.

Wpatrując się w postać naszej Patronki św. Elżbiety oraz współzałożycielki i pierwszej przełożonej generalnej naszego Zgromadzenia Matki Marii Merkert, dążmy wytrwale każdego dnia do doskonałości zgodnie ze słowami Chrystusa: Bądźcie doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski (Mt 5,48). Przykład ich życia i posługiwania niech pobudza nas do bardziej zdecydowanego dążenia do świętości, do całkowitego zawierzenia Bogu, Jego Słowu. Za św. Piotrem wołajmy: Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz Słowa życia wiecznego (J 6,68). Prośmy Matkę Marię, która jest dla nas przykładem zawierzenia Słowu Bożemu, aby pomogła nam je ukochać, odkrywać na nowo jego niezgłębione treści i najpełniej urzeczywistniać Je w naszym życiu.

Mamy nadzieję, że bliska już jej beatyfikacja przyczyni się do ożywienia naszego życia wspólnotowego, miłości siostrzanej, naszych wzajemnych relacji, do wewnętrznej przemiany naszych Wspólnot, do głębokiej refleksji nad realizowaniem pozostawionego nam przez Założycielki charyzmatycznego posłannictwa. Niech świetlana postać Matki Marii, nazywanej Kochaną Matką wszystkich, stanie się dla nas punktem odniesienia i drogowskazem w przeżywaniu drogi naszego powołania i dążenia do świętości. Prośmy ją, która w sposób heroiczny żyła darem powołania, wyznaczoną misją, aby wypraszała nam dar rozeznawania potrzeb, odpowiadania z odwagą i męstwem na wyzwania Kościoła i świata.

Wsłuchując się Słowo Boże na naszej drodze do świętości na wzór Czcigodnej Służebnicy Bożej Marii Merkert, odczytujmy wszystkie sytuacje naszego życia w świetle Słowa Bożego, które nas przemieni i uzdolni do dawania świadectwa wiary, nadziei i miłości. Dziękujmy dobremu Bogu za dar naszej Matki Marii, za wszystko to, co wniosła w życie naszego Zgromadzenia i w życie Kościoła. Niech jej duch przenika nasze życie, działanie, nasze kontakty z tymi, których Bóg stawia na naszej drodze we współczesnym świecie.

Na zakończenie pragnę serdecznie podziękować Przewielebnej Matce Generalnej za powierzenie mi tego tematu, dzięki któremu mogłam przedstawić i przybliżyć postać Matki Marii wsłuchanej w Słowo Boże. Prośmy ją by pomogła nam dzisiaj we wszystkim szukać tego, czego Pan od nas oczekuje i urzeczywistniać to z niezachwianą ufnością służąc ubogim, chorym, tym wszystkim którzy naszej pomocy oczekują i potrzebują.
 

Siostra M. Paula Zaborowska

KONTAKT

DOM GENERALNY 
Zgromadzenia Sióstr Św. Elżbiety
Casa Generalizia delle Suore di S.Elisabetta
via Nomentana 140,
I - 00162 R O M A
tel. 00390686388989
fax. 00390686320635                
generalat.csse@mclink.it                            
http://www.selzbietanki.com

Adres do wysyłania artykułów i zdjęć na strony:
asumpta@stelisabeth.katolsk.no 

STRONY ELŻBIETAŃSKIE NA ŚWIECIE