Menu

Wieczór Uwielbienia w Tromsø Wyróżniony

Wieczór Uwielbienia w Tromsø

”Znad oceanów do mnie wołasz Gdzie każdy krok niepewny jest Ty jesteś tam, gdzie niewiadoma Tam znajdę grunt dla wiary mej (...)”

...tak zaczynają się słowa piosenki religijnej, znanej na całym świecie pod tytułem „Oceans”. Właściwie ta piosenka stała się inspiracją do pewnego grudniowego wieczoru uwielbienia w kościele parafialnym p.w. Naszej Pani w Tromsø.

Chyba większość z nas, zwłaszcza młodzieży poszukującej tej właściwej drogi swojego życia, przeżywa rozterki związane z hałasem tego świata, mediami społecznościowymi nie pozwalającymi na minutę prywatnego życia, czy po prostu, jak to jest szczególnie w przypadku ludności na północy Norwegii – trudności związanych z nocą polarną przytłaczającą myśli i uczucia. Brak światła słonecznego, tym samym witaminy D, powoduje częste depresje, brak chęci do życia. Bardzo łatwo o załamanie. I właśnie w tym trudnym czasie adwentu, nasz Pan otworzył drzwi Swego mieszkania, wystawiony na ołtarzu jako słońce w środku nocy, jak latarnia pośród sztormów życia. U Jego stóp mogli wszyscy utrudzeni odnaleźć bezpieczną przystań.

W myśl postanowienia naszej Komisji Powołaniowej, miałyśmy zorganizować wieczór uwielbienia w parafii. Długo zwlekałyśmy z wykonaniem pomysłu, ale Nowy Rok to w końcu czas nowych postanowień i nowego zaangażowania. A w co mamy się angażować, jeśli nie w przyszłość naszego Zgromadzenia?...

Głównym zamysłem naszych wieczorów uwielbienia jest to, aby były to adoracje połączone z muzyką i modlitwą, odbywające się w parafiach, gdzie posługujemy. Chodzi o to, aby możliwie każdy miał dostęp do Jezusa. Zaproszeni są wszyscy młodzi, ale też pozostali parafianie, wszyscy, którzy tylko czują się młodzi duchem i chcą uwielbiać Boga włączając się we wspólny śpiew i ciszę. Wielu młodych Norwegów uczestniczyło już w Światowych Dniach Młodzieży, więc wiedziałyśmy, że nie będzie to żadna obca im forma.

W związku z napiętym kalendarzem grudniowych dni, wypadła nam data.... – na „za tydzień”! Brzmi trochę szalenie, prawda? Tak też było. Otóż przede wszystkim potrzeba było zgody Księdza Proboszcza. Na szczęście nasz Kochany Ksiądz Proboszcz Marek Michalski MSF podjął naszą ideę równie szybko i poprosił tylko o datę, aby mógł sobie zapisać i rozesłać całej parafialnej rodzinie. Dzień 08. grudnia, na którego zaplanowałyśmy uwielbienie, poprzedzały wieczory prób piosenek i podkładów, z których korzystałyśmy. Pewnie kolejne postanowienie: nauczyć się grania na gitarze... Na dwa wieczory przed, powiesiłyśmy jeszcze tylko dwa ogłoszenia, tak na wypadek gdyby znaleźli się jacyś chętni. Prosiłyśmy Pana Boga i wierzyłyśmy w to, że On może przyciągnąć wielu wbrew obecnym realiom i tego, że na 90 % nie pojawi się więcej niż 10 osób. Ogromną pomocą stała się metoda telefoniczna, gdzie osoby zaprzyjaźnione nam przekazywały sobie informację z telefonu na telefon. Również słynny Facebook, którego żadna z nas nie używa, przyczynił się do rozprzestrzenienia informacji w zawrotnym tempie.

Wreszcie nadszedł ten wieczór. Byłyśmy bardzo podekscytowane, gdyż był to pierwsze tego rodzaju spotkanie, którego organizatorkami byłyśmy my. Trzeba było się wziąć w garść, tym bardziej, że za nami stała armia omadlająca w postaci Kochanej Wspólnoty Sióstr. Adoracja była zaplanowana na godzinę 18.00. Pojechałyśmy tam już o godzinie 16.30. Siostra M. Pauline Nguyen pięknie udekorowała miejsce przed ołtarzem, rozświetlając drogę Pana do ludzkich serc, których przecież nie mogło zabraknąć. Ksiądz Proboszcz pomógł nam z nagłośnieniem muzyki. Kiedy usiadłyśmy do ławki na pięć minut przed 18.00, była tylko jedna dziewczyna przygotowująca się do bierzmowania. Wiedziałyśmy mimo wszystko, że nawet jeśli tylko ona pozostanie na tym uwielbieniu, to warto było dla niej jednej. Kiedy już Pan Jezus zakrólował na ołtarzu, a pierwszą piosenkę uwielbieniową miałyśmy za sobą, opuścił nas strach i oddałyśmy się modlitwie. W międzyczasie słychać było drzwi kościoła, które otwierały się i zamykały, turystów, którzy wchodzili i... pozostawali na chwilę, to znów wychodzili. Jednakże w połowie adoracji, poczułyśmy i słyszałyśmy już, że nie jesteśmy same. Oprócz Księdza Proboszcza, który wiernie wspierał nas swoim głosem od początku do końca, zgromadziło się faktycznie około trzydziestu osób na zakończenie. To przechodziło nasze najśmielsze oczekiwania. Po błogosławieństwie Najświętszym Sakramentem, rozpoczęła się Eucharystia, na której śpiewaliśmy również pieśni ze śpiewnika dla młodych „Adoremus”. Tego dnia uczciliśmy w sposób szczególny Matkę Bożą w święto Jej Niepokalanego Poczęcia. Po Mszy Świętej, zaprosiłyśmy wszystkich zebranych na tradycyjną „kawę kościelną”. Jest to bardzo piękna tradycja w Kościele norweskim, choć niektórzy nazywają ją nawet szóstym przykazaniem Kościelnym. Tak, jest ona bardzo ważna. Po mszach niedzielnych zazwyczaj, gromadzą się wierni w salach parafialnych na wspólną kawę i kawałek ciasta, ale najważniejsze jest to, że tworząc Wspólnotę, są po prostu razem, Eucharystia serc nadal trwa, parafianie dzielą się ze sobą przeżyciami tygodnia, miesięcy... I tym razem nie mogło tego zabraknąć. Upiekłyśmy blisko 60 bułek, jak przystało na siostry elżbietanki. A Siostra Przełożona M. Asumpta Balcerzak zrobiła przepyszny mus jabłkowy do tego, więc głodni studenci, po dniu pracy, czy wykładów mieli się czym posilić. Na poczęstunku zgromadziliśmy się już w mniejszym gronie. Z opowiadań Księdza Proboszcza, okazało się, że podczas adoracji zasiliła nas silna grupa turystów z Hiszpanii, z Ich Księdzem na czele. Dzięki temu, że piosenki religijne wybrane na ten wieczór były w większości po angielsku, mogli również obcokrajowcy skorzystać duchowo na tym. Po rozmowach z młodzieżą obecną wśród nas, wynikało, że bardzo potrzebowali czegoś takiego, takiej odskoczni od zabiegania i stresów.

My z naszej strony cieszymy się najbardziej z tego, że doszło do spotkania między Jezusem, a każdym z nich, że poprzez nasze słabe siły, udostępniłyśmy drogę, na której Pan mógł dotrzeć do serc młodych ludzi, poszukujących Go tak żarliwie. Dziękujemy Dobremu Bogu za to piękne przeżycie i za to, że na ten pierwszy nasz wieczór uwielbienia, zaprosił tak wiele osób, iż zapalił w nas jeszcze więcej zapału na następny raz. Nie udałoby się nam też nic zorganizować, ani przeprowadzić, gdyby nie nieustanne modlitwy naszych Sióstr pozostających w domu tylko dlatego, abyśmy my mogły wyjść na zewnątrz i świadczyć o Bożej miłości wobec innych. Księdzu Proboszczowi Markowi Michalskiemu dziękujemy za pozwolenie, udostępnienie, udzielenie sakramentów i entuzjazm związany z planowaniem następnego wieczoru, który odbędzie się już 05. stycznia 2018 roku.

Polecamy modlitwie Kochanych Sióstr wszystkich młodych ludzi, którzy znajdą chociażby pięć minut swojego czasu na bycie z Panem. On resztę uzupełni.

s.M. Rita i s.M. Pauline

Zobacz zdjęcia

Powrót na górę

KONTAKT

DOM GENERALNY 
Zgromadzenia Sióstr Św. Elżbiety
Casa Generalizia delle Suore di S.Elisabetta
via Nomentana 140,
I - 00162 R O M A
tel. 00390686388989
fax. 00390686320635                
generalat.csse@mclink.it                            
http://www.selzbietanki.com

Adres do wysyłania artykułów i zdjęć na strony:
asumptabalcerzak@gmail.com 

STRONY ELŻBIETAŃSKIE NA ŚWIECIE